Projektowanie domu w lesie to niesamowita przygoda, ale też spore wyzwanie. Nie chodzi o to, żeby wjechać na działkę ciężkim sprzętem i wyciąć wszystko w pień, ale o to, by wbić się w istniejący krajobraz z jak najmniejszą stratą dla przyrody. Dom musi współgrać z drzewami, łapać uciekające słońce i pozwalać mieszkańcom na podglądanie natury wprost z kanapy. Świetnym przykładem takiego podejścia jest nowoczesny projekt parterówki (w typie nowoczesnej stodoły) autorstwa łódzkiej pracowni BIAMS, zrealizowany w Jedliczu w powiecie zgierskim. Architekci połączyli tu nowoczesną formę, ekologiczne podejście i… starożytne zasady indyjskiej filozofii Vastu.
Jak oszukać cień drzew? Orientacja i światło
Cały proces projektowania zaczął się od dokładnej inwentaryzacji działki – architekt Marcin Sieradzki musiał sprawdzić, gdzie dokładnie rosną drzewa, jakie to gatunki, jak układa się teren i skąd wieje wiatr. Wszystko po to, by uratować jak najwięcej leśnej roślinności. Zamiast wycinać sosny, architekci wkomponowali je w projekt – w obwodowych tarasach zaplanowano specjalne wycięcia, przez które pnie drzew mogą swobodnie rosnąć.
Największym problemem leśnych działek bywa jednak brak światła. Ta konkretna w Jedliczu była dodatkowo niefortunnie ukierunkowana na północny wschód. Żeby w domu nie było ponuro, pracownia BIAMS idealnie rozplanowała układ pomieszczeń względem stron świata. Strefę dzienną z salonem i jadalnią obrócono na południe, dzięki czemu słońce wpada tu przez cały rok. Sypialnie z kolei znalazły się po stronie wschodniej, co gwarantuje przyjemne budzenie przy porannych promieniach. Prawdziwym hitem okazał się jednak podłużny świetlik dachowy, który przechodzi płynnie w wielkie okno jadalni. Ten zabieg wpuścił masę naturalnego światła do samego środka budynku i całkowicie zlikwidował problem ciemnych wnętrz, tak typowy dla domów w lesie.
Kwadrat nie musi być nudny, czyli plan i zasady Vastu
Rzut budynku opiera się na prostym planie kwadratu o wymiarach 13×13 metrów. Taki układ daje ogromne możliwości funkcjonalne. Choć bryła jest symetryczna, architekci uciekli od nudy – zróżnicowali szerokość zadaszonych tarasów wokół domu i zaprojektowali nietypowy ganek wejściowy.
Układ wnętrza powstał w oparciu o zasady Vastu (indyjskiej sztuki aranżacji przestrzeni). Sercem domu jest centralna, pusta przestrzeń doświetlona od góry wspomnianym świetlikiem. Stamtąd intuicyjnie przechodzi się do wyraźnie wydzielonych stref: ogólnej i prywatnej. Inwestorzy od razu docenili też bardzo praktyczne rozwiązania:
- Dedykowane, brudne pomieszczenie na buty wejściowe wprost z podwórka.
- Otwartą kuchnię z genialnym, panoramicznym oknem tuż nad zlewem.
- Jadalnię połączoną wizualnie z dachem i niebem.
Dom, który lewituje nad ziemią
Najbardziej spektakularnym elementem projektu jest efekt „lewitacji”. Dom wygląda, jakby unosił się delikatnie w powietrzu, był odcięty od gruntu. Jak architekci z BIAMS uzyskali ten efekt?
- Podnieśli bryłę na specjalnej konstrukcji, która chowa się w cieniu i jest praktycznie niewidoczna.
- Zrezygnowali z tradycyjnego, ciężkiego cokołu na dole.
- Zaprojektowali dach dwuspadowy o małym spadku z bardzo dużymi, wystającymi okapami.
- Zastosowali liniowe podświetlenie LED pod zadaszeniami tarasów – nocą światło bije w dół, co potęguje wrażenie, że budynek unosi się w przestrzeni.
Całość dopełniają idealnie dobrane materiały elewacyjne, dzięki którym dom dosłownie wtapia się w las. Ściany pokryto ciemnymi deskami w kolorze wenge – ich odcień idealnie naśladuje korę okolicznych sosen. Podbitki okapów wykończono drewnem w ciemnobrązowym kolorze. Tę naturalną bazę przełamano nowoczesnymi akcentami: ramy budynku pokryto tynkiem o strukturze betonu architektonicznego, a obwodowe tarasy wykonano z polerowanego i lakierowanego betonu.
Podsumowanie
Projekt w Jedliczu to świetny dowód na to, że trudna działka w lesie to nie wyrok, a szansa na stworzenie czegoś niezwykłego. Pracownia BIAMS stworzyła dom nowatorski, ekologiczny i w pełni skrojony pod potrzeby właścicieli. Co ważne, taka bryła może powstać w niemal każdej technologii – od klasycznej murowanej, przez szkielet pasywny, aż po nowoczesne panele CLT czy konstrukcję stalową. Architekci pokazali, że kluczem do sukcesu jest dokładna analiza terenu i uważne słuchanie klienta – dzięki temu pierwsza przedstawiona koncepcja została przez inwestorów zaakceptowana niemal bez poprawek.


